Dwie strony medalu - recenzja

Cześć wszystkim!

Ostatnio mam dość szkolnej rzeczywistości i ciągłego mówienia o maturze. Dlatego z niecierpliwością czekam na koniec tygodnia, który oznacza dla mnie zajęcia plastyczne i sobotni mecz kobiecej siatkówki. W tym sezonie w Jastrzębiu pojawiła się pierwsza liga pań, ale o tym może innym razem. Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję jednej z lepszych, jak również ulubionych książek, po które sięgnęłam w ostatnim czasie.




O czym jest ta książka?


"Dwie strony medalu" to książka, która skupia się na dwóch przyjaciołach. Od pierwszych stron powieści poznajemy Michała i Adama. Chłopcy znają się od najmłodszych lat i są dla siebie, jak bracia. Są jednak zupełnymi przeciwnościami. Michał pochodzi z bogatego domu - matka jest prawnikiem, ojciec natomiast renomowanym lekarzem. Natomiast młody Bogucki wychowany został w duchu katolickich wartości. Adam z kolei uchodzi za młodego buntownika, krzywdzącego kobiety oraz lubiącego imprezy, a także używki. Punktem zwrotnym w jego życiu jest znajomość z Alicją. Czarnecki zakochuje się w niej bez pamięci, jednak ich związek kończy ogromna tragedia. Powieść jest napisana bardzo lekko, co pozwala czytelnikowi szybko się wciągnąć. Czytałam ją już dwukrotnie i za każdym razem zainteresowanie fabułą było ogromne. Akcja skonstruowana jest w taki sposób, że zaskakuje odbiorcę, jak również skłania do refleksji nad własnym życiem.Nie toczy się zbyt szybko, niemniej jednak odbiorca chce natychmiast się dowiedzieć, co wydarzy się po przewróceniu strony, czy w kolejnym rozdziale. Dodatkowo wątki rozgrywają się w Polsce, kilka lat wstecz. Dla mnie osobiście bardzo ciekawy wątek stanowią "ustawki", w których bierze udział Adam oraz jego koledzy. Powieść świetnie obrazuje realia takich bójek i tego, co po nich następuje. Również zaskakujący jest punkt kulminacyjny, który szokuje wręcz odbiorcę, który ponownie podejmuje refleksje, nie tylko nad wydarzeniami w powieści, ale również zastanawia się nad swoim życiem. 

A ja myślę tak...

Czytając recenzję na jednym blogu, znalazłam informację, że książka jest debiutem Jana Michalskiego. Moim zdaniem jest on bardzo udany i nie ukrywam, że czekam na kolejne, równie ciekawe powieści tego właśnie autora. O czym będzie następny post? Tego jeszcze nie wiem. Niemniej jednak gorąco zachęcam Was do lektury tej książki. Myślę, że nie pożałujecie!:)

Pozdrawiam,
Marzena

Udostępnij ten post

5 komentarzy :

  1. nie znam tej ksiazki... a totalny brak czasu nie pozwala na czytanie czegokolwiek :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ona jest wydana stosunkowo niedawno, więc nic dziwnego, że możesz jej nie znać.
    Brak czasu jest natomiast czymś normalnym, sama mam go bardzo mało, więc doskonale
    rozumiem, jak to jest nie mieć dla siebie nawet chwili wolnego...

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawa fabuła, z miłą chęcią przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę przyznać, że w ostatnim czasie trochę odskoczyłam od książek ze względu na bark czasu...
    Aczkolwiek muszę przyznać, że opis wydarzeń zaciekawił mnie. Wpisuje ją w listę moich książek do przeczytania:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja czytałam książkę już dwa razy i jest jedną z moich ulubionych powieści.
    Niewykluczone, ze przeczytam ją po raz trzeci. Książka porusza tematy
    bliskie młodym ludziom, przez co powoduje, że czytelnik dochodzi do refleksji
    nad swoim życiem. Mogę ją z przyjemnością polecić, bo jest rewelacyjna.
    Czasem czyta się ją wręcz z zapartym tchem :)

    OdpowiedzUsuń

* Drogi czytelniku, dziękuję za komentarz!
* Jeśli blog przypadł Ci do gustu, zachęcam do obserwacji!
* W wolnym czasie staram się odwiedzać Wasze blogi!
* Komentarze, które są obraźliwe w stosunku do autorki i czytelników nie będą przeze mnie zatwierdzane!