Szyndzielnia i Jasna Góra

Cześć, ludziska!

Chciałoby się napisać, że wakacje, wakacje i po wakacjach. Ja będę odpoczywała jeszcze we wrześniu, ale te dwa miesiące minęły szybciej niż się spodziewałam. Piękna pogoda dopisywała przez większość lata, co sprzyjało wakacyjnym wycieczkom. W ciągu pierwszych kilku dni sierpnia również znalazłam się w roli turysty. Udało mi się nie tylko pospacerować po górach. Miałam też okazję, żeby pozwiedzać.



Górskie wycieczki to rewelacyjna sprawa, szczególnie dla osób, które lubią spacerować. W naszym kraju jest wiele cudownych szlaków i wcale nie trzeba daleko szukać. Dojazd na Szyndzielnię zajmuje najwyżej godzinkę, a widoki są naprawdę cudowne, nie zależnie od tego, czy wybierzecie szlak, czy kolejkę linową. Ja miałam okazję podziwiać krajobraz z wagonika kolejki. Roztaczające się przed oczyma miasto jest ogromne, co wywiera na człowieku równie duże wrażenie. Zdecydowanie warto czasami wybrać się w takie miejsce i trochę odpocząć. Warto nawet odetchnąć innym powietrzem, niż to, którym oddychamy na co dzień. 



Szlaki na Szyndzielni należą do najłagodniejszych, jakie w ogóle mogą istnieć. Te, którymi ja miałam okazję przejść właściwie przypominały leśne ścieżki i miały bardzo niewiele wspólnego ze stromymi trasami. W takie miejsce spokojnie można wybrać się z dziećmi, bez obawy, że szlak będzie zbyt trudny i sobie nie poradzimy. Uważam, że jest wiele trudniejszych ścieżek, sprawiających kłopot nawet dorosłym. 



Już kilka dni później dostałam zaproszenie na wyjazd do Częstochowy. Ta wycieczka również była bardzo udana, chociaż nie udało mi się zrobić wielu zdjęć. Zupełnie zapomniałam o tym, że karta pamięci z mojego aparatu została w laptopie, a ja zorientowałam się mniej więcej w połowie drogi. Byłam zatem skazana na telefon, który daje mi zdecydowanie mniejsze pole manewru. Wiele w tym przypadku zależy od światła. Dałam sobie jakoś radę, chociaż nie jestem zwolennikiem robienia zdjęć smarfonami. Z wielu powodów wolę swój wysłużony aparat fotograficzny. :)





O ile się nie mylę, po raz ostatni na Jasnej Górze byłam jako dziecko. Nie wiele więc pamiętam z tamtego wyjazdu, a wspomnienia być może odżyły by podczas oglądania zdjęć. Jednak po ostatniej wizycie mogę powiedzieć, że jest to miejsce, które robi wrażenie, zarówno pod względem popularności kultu, jak i zabytków. Nic więc dziwnego, że ludzie tłumnie przybywają do tego miejsca. Sama uważam, że podobnie, jak w przypadku górskich wycieczek, warto odwiedzić i Częstochowę. Przynajmniej raz w życiu! 




Na zakończenie chciałam Wam serdecznie podziękować za wszystkie zostawione komentarze. Muszę przyznać, że obawiałam się, czy wybrany przeze mnie temat trafi w Wasze gusta, ale jak widać zupełnie niepotrzebnie. Mam nawet większą motywację do podzielenia się kolejnymi blogowymi przemyśleniami. Jeszcze raz bardzo, bardzo Wam dziękuję!! :)

Udostępnij ten post

4 komentarze :

  1. uwielbiam polskie miasta- wbrew pozorom są bardzo piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie trzeba szukać daleko, skoro tyle pięknych miejsc jest na wyciągnięcie ręki! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawde fajna wycieczka ;) nidgy nie bylam w Czestochowie, ale chcialabym pojechac :) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie warto się wybrać! Jasna Góra warta jest odwiedzenia nie tylko ze względów religijnych, ale również z powodu zabytków! To jest miejsce, które bardzo przyciąga ludzi :)

    OdpowiedzUsuń

* Drogi czytelniku, dziękuję za komentarz!
* Jeśli blog przypadł Ci do gustu, zachęcam do obserwacji!
* W wolnym czasie staram się odwiedzać Wasze blogi!
* Komentarze, które są obraźliwe w stosunku do autorki i czytelników nie będą przeze mnie zatwierdzane!