Jesienne migawki

Cześć, ludziska!
Jesień zadomowiła się u nas na dobre, a ja w ostatnim czasie uświadomiłam sobie, jak bardzo uwielbiam tę porę roku. Temperatury obniżają się z dnia na dzień i trzeba wyjąć cieplejsze ubrania. To jednak nie zmienia faktu, że lubię obserwować kolorowe drzewa albo, zbierać liście i kasztany, a tym samym wrócić wspomnieniami do dzieciństwa, kiedy takie proste rzeczy wyjątkowo cieszą. 





W ostatnim czasie rzadko się zdarza, żebym miała przy sobie aparat fotograficzny. Na szczęście zawsze jest pod ręką telefon, który przy odrobinie chęci i dobrym świetle też może zrobić ładne zdjęcie. Nie jestem zwolenniczką fotografowania smartfonem, ale jak to się mówi, z braku laku dobry kit. :)




W tym roku jesień jest naprawdę cudowna. Jedna z piękniejszych i najcieplejszych w ostatnich kilku latach. Śmiało mogłam się jeszcze pokusić o wyjście w polarze, czy nawet cienkim sweterku, z kolei kurtka była wyższą koniecznością (przynajmniej w ciągu dnia, co innego wieczorem). Przyjemnie było wyjść na słońce i wdychać cudowny zapach polskiej jesieni. Podczas spacerów nie mogłam odmówić sobie zebrania paru liści, czy kasztanów i wrócić w ten sposób do czasów dzieciństwa. 



Kot śpiący w wielkiej doniczce po prostu mnie urzekł. Wyglądał tak uroczo, że nie mogłam powstrzymać się od zrobienia zdjęcia. I tym razem miałam do dyspozycji jedynie telefon. Niemniej jednak świetnie uchwycił zabawną, jak dla mnie sytuację. 




Lada chwila dni będą naprawdę krótkie, ale mam nadzieję, że pogoda jeszcze dopisze i nacieszę się kolorowymi widokami. A jak jesień wygląda u Was? Może też macie w swoich albumach jesienne migawki? :)

Udostępnij ten post

5 komentarzy :

  1. ja mam taki problem, że nie potrafię obojętnie przejść obok kasztana. Wszystkie zbieram. Moja torebka po spacerze waży pół tony,a wózek ledwo pcham, bo w koszyku pełno kasztanków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest podobnie. Jeśli znajdę jakiegoś to aż żal nie podnieść. A później leżą sobie w kieszeni, czy jakieś torebce, aż sobie o nich przypomnę ;). Jakiś tydzień temu wyrósł mi przed oczyma taki ładny, jeszcze w łupinie. Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Jesień kojarzy mi się głównie z lekkim chłodem i kasztanami, zbieram ich zawsze mnóstwo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć, że robi się już coraz chłodniej, a dni są coraz krótsze. Niemniej jednak jesień to jeszcze palone ogniska i piękne zachody słońca. A kasztany są wręcz obowiązkowe!

      Usuń

* Drogi czytelniku, dziękuję za komentarz!
* Jeśli blog przypadł Ci do gustu, zachęcam do obserwacji!
* W wolnym czasie staram się odwiedzać Wasze blogi!
* Komentarze, które są obraźliwe w stosunku do autorki i czytelników nie będą przeze mnie zatwierdzane!