PodSUMowanie 2015 roku


Kolejny rok minął z prędkością światła, nawet nie zauważyłam, kiedy. Bywały i takie dni, że po powrocie do domu nie wiedziałam, jak się nazywam i moim jedynym marzeniem było pójście spać. Po prostu nie podchodzić bez kija, a najlepiej w ogóle. Chociaż z drugiej strony 2015 pod wieloma względami mogę (a nawet muszę!) uznać za udany.




Dziennikarsko

Rok pełen przede wszystkim relacji, wywiadów i zdjęć. Przejechałam całkiem niezłą sumę kilometrów, żeby móc popracować w trakcie ligowych meczów siatkówki, czy turniejów plażowych. Nie rzadko, po powrocie, domu miałam ręce pełne roboty, bo zdjęcia same się nie wybiorą, artykuł się nie doda, a opracowanie wywiadu czasami zajmuje bardzo dużo czasu.




Podróżniczo

Po którymś z kolei wyjeździe (na mecz albo i nie) straciłam rachubę przejechanych kilometrów. Było ich pewnie tyle, że nie sposób policzyć. Nie zmienia to faktu, że uwielbiam zwiedzać i robić zdjęcia, którymi później chwalę się na instragramie albo blogu. W każdym bądź razie chodzenie po górach jest rewelacyjne, a zbieranie jagód jeszcze lepsze. Po paru latach przerwy dobrze odwiedzić też Kraków, czy Częstochowę. Osobiście wolę to pierwsze miasto! J




Naukowo

Rok był dla mnie bardzo ważny, z powodu tego, że podchodziłam do matury. Większość egzaminów zdałam bez przeszkód i  z nawet dobrymi wynikami. Tylko ta nieszczęsna, znienawidzona przeze mnie matematyka zajęła mi czas w sierpniu, ale z perspektywy czasu uważam, że było warto, a studia to nie zając i nie uciekną.





Blogowo

Bez bicia się przyznaję, że nie zawsze miałam ochotę na pisanie, a stworzenie nowego artykułu zajęło mi (o zgrozo!) czasami nawet tydzień. Muszę jednak przyznać, że z kilku wpisów jestem nawet bardzo zadowolona. Najbardziej cieszę się jednak ze zmiany nazwy, która daje mi więcej indywidualizmu. No i oczywiście ze wszystkich komentarzy i odwiedzin. Serducho rośnie, jak człowiek widzi, ilu ludzi się udziela, za co bardzo Wam wszystkim dziękuję. : )





Na koniec życzę Wam wszystkiego dobrego w, rozpoczynającym się, roku. Przede wszystkim mnóstwa pomysłów na wpisy i jeszcze większej liczby czytelników.

A jaki był dla Was 2015 rok?
Pozdrawiam,

Marzena

Udostępnij ten post

2 komentarze :

  1. A ja jak zwykle nie zrobiłam podsumowania:). Widzę, że u Ciebie było bardzo intensywnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że gdybym miała szczegółowo wszystko podsumować, to przygotowywałabym wpis chyba przez miesiąc :)

      Usuń

* Drogi czytelniku, dziękuję za komentarz!
* Jeśli blog przypadł Ci do gustu, zachęcam do obserwacji!
* W wolnym czasie staram się odwiedzać Wasze blogi!
* Komentarze, które są obraźliwe w stosunku do autorki i czytelników nie będą przeze mnie zatwierdzane!