Planowanie - dlaczego warto?

Planowanie to coś, o czym w blogosferze mówi się bardzo dużo. Dla wielu z nas prowadzenie bloga nie jest jedynym zajęciem w życiu, więc nie poświęcamy na to całego swojego czasu, a jedynie wolne momenty. No, ale dlaczego warto planować publikację nowych tekstów?




Od razu powiem, że mistrzem planowania nie jestem i zdarza się, że nie przychodzi mi to łatwo. W blogosferze działam od kilku dobrych lat, więc mogłam zaobserwować kilka rzeczy. Chociaż bardziej pasowałoby określenie "zjawisk". Jednym z nich jest właśnie planowanie. Z doświadczenia wiem, że trzeba się tego nauczyć, ale z drugiej strony bardzo ułatwia przygotowanie nowych artykułów.

Dlaczego? Już wam mówię : -)

Łatwiej wybrać tematy na poszczególne dni

Planując z góry ramówkę naszego bloga mamy więcej czasu na zastanowienie się, o czym chcemy napisać. Nie wiem, jak Wy, ale ja dodatkowo analizuję sobie ostatnio opublikowane posty, żeby tematy albo kategorie zbyt często się nie powtarzały, a ja będę miała możliwość urozmaicenia wpisów.

Możliwość napisania artykułów z wyprzedzeniem

Pisanie "na zapas" zawsze było moją wadą i trudno było mi się tego nauczyć, bo wiele rzeczy robiłam na ostatnią chwilę. Zdarza się jednak, że trzeba poświęcić czas na inne ważniejsze obowiązki, odkładając pisanie na później. No, ale czas nie jest z gumy, a doba nie ma 48 godzin, więc bywa i tak, że trudno się z czymś wyrobić.

Brak poślizgów w publikacji

Artykuł miał być dziś, ale pojawi się jutro, bo nie mam nawet chwili, żeby włączyć laptopa, a co dopiero napisać notkę. I znowu poślizg... Przez kilka lat prowadzenia tego, czy innego bloga zdążyłam dobrze zapoznać się z tym pojęciem, którego staram się unikać. Trudno ukryć, że w przypadku planowania wszystko jest w jakiś sposób ze sobą powiązane. Taki efekt domina, który może okazać się bardzo przydatny. ; )

Sprawniejsze dodawanie

I znowu... przez całe sobotnie popołudnie nie znajdę ani chwili na napisanie nowego posta, bo czeka mnie rodzinna uroczystość i wrócę wieczorem tak zmęczona, że od razu będę chciała się położyć. Blogiem zajmę się później. Niekoniecznie. Zwróćcie uwagę, że jeśli napiszecie notkę o jeden wieczór wcześniej, to wystarczy włączyć komputer dosłownie na kilka minut i kliknąć zaledwie jeden przycisk. A jeśli w danej chwili nie mamy dostępu, to zawsze jest pod ręką telefon. I gotowe. Bez zbędnego marnowania czasu notka jest już na blogu, a my nie musimy się martwić.

Artykuły nie są pisane "na kolanie"

Nie od dzisiaj wychodzę z założenia, że lepiej odłożyć coś na później (albo zabrać się za to wcześniej!) i przygotować tekst lepszy jakościowo. Zdarza mi się kilkukrotnie wykasować napisany wcześniej fragment, czy poprawić go kolejnych kilka razy. Innym razem odkładam coś na kilka dni, żeby później na chłodno ocenić, czy jest napisany tak, jak chciałam. A później zadowolona podsyłam Wam kolejny, dobry (bo starannie przygotowany) artykuł i mam z tego Dużą satysfakcję.

A Waszym zdaniem,
dlaczego warto planować?

Pozdrawiam,
Marzena

Udostępnij ten post

7 komentarzy :

  1. U mnie z tym planowaniem jest bardzo różnie ale staram się, bo przy małym dziecku ciężko o systematyczność, dlatego właśnie muszę zacząć planować!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wszystko co zaplanuje wali sie z pod nóg więc nie planuje :) U mnie jak u ciebie ciezko napisac post w roboczych na pozniej, ciezko uniknąc sytuacji ze mial byc dzis a bedzie jutro, no i ja pisze w tygodniu a zazwyczaj przez weekend mam powiedzmy trzy albo dwa dni wolnego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Warto planować wpisy "na czarną godzinę" - gdy nagle coś wypadnie i nei znajdę chwili by coś napisać. Jedynym minusem jest to, że taki wpis musi być w miarę uniwersalny i pasować do każdej pory roku :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Warto zawsze mieć przygotowany przynajmniej jeden wpis do przodu. Bo zawsze może się zadziać coś, co nie pozwoli nam go napisać w odpowiednim momencie. Wiem, bo samej mi się to kilkakrotnie zdarzyło. Kiedy inne sprawy są po prostu pilniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma co planować. Plany planami, życie życiem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem ogromną fanką planowania. Jeśli tylko coś da się zaplanować z korzyścią to to robię ;) z blogiem też powoli dochodzę do tego stadium- piszę na zapas, głównie w weekendy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja miewam ostatnio problemy z planowaniem, choć znam smak łatwego blogowania, jak już wszystko jest określone w czasie. Kilka razy coś wypadło i już plan się posypał, pora popracować nad organizacją i wrócić do planowania :)

    OdpowiedzUsuń

* Drogi czytelniku, dziękuję za komentarz!
* Jeśli blog przypadł Ci do gustu, zachęcam do obserwacji!
* W wolnym czasie staram się odwiedzać Wasze blogi!
* Komentarze, które są obraźliwe w stosunku do autorki i czytelników nie będą przeze mnie zatwierdzane!