Wielkanocne tradycje

Cześć, kochani!
Wielka Sobota już prawie się kończy, więc mam chwilkę, żeby coś napisać. W tym całym wirze świątecznych przygotowań właściwie nie ma czasu na włączenie laptopa czy przygotowanie postu. Dobra, dobra. Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić kilkoma świątecznymi tradycjami.



Wielkanoc to dla mnie takie święta, które kojarzą się z wiosną i ciepłą pogodą. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie, że miałoby zabraknąć rodziny albo koszyczka, który jak zawsze jest dziełem mojej uzdolnionej mamy. Są też potrawy, bez których Wielkanoc nie byłaby Wielkanocą, bo takie są tylko raz do roku. Okej, powiedziałam, że chcę się z Wami podzielić tradycjami świątecznymi. Co to za zwyczaje? Już Wam mówię.


Wspólne śniadanie

Należę do ludzi, którzy zazwyczaj odpuszczają ten posiłek albo spożywają go przed południem. Jednak to jedno śniadanie jest bardzo charakterystyczne, bo zjadane wspólnie. Z racji tego, że pochodzę ze Śląska, na stole obowiązkowo musi pojawić się żurek z jajkiem i białą kiełbasą. Nie może zabraknąć też wielkanocnej babki, czy przepysznych wędzonych szynek.

Zajączek

To również tradycja, którą w mojej rodzinie praktykuje się od zawsze. Poza tym, co to za święta bez prezentów! Zajączek przynosi w Wielkanocną Niedzielę skromne prezenty, które głównie zawierają się w słodyczach (trochę czekolady jeszcze nikomu nie zaszkodziło!)

Lany Poniedziałek

Inaczej śmigus dyngus, jak kto woli.:) Dzisiaj to też jest już symbol, który wyraża się w pryskaniu perfumami po głowach pań. Chociaż, swoją drogą pamiętam, że kiedy byłam mała, to mój tato wyjął mnie z łóżka (oczywiście bez budzenia) i wsadził do wanny pełnej wody. Miałam wtedy zaledwie kilka lat, ale to jest jedno z tych wydarzeń, które zwyczajnie wryło się w pamięć. 

Czas spędzony z rodziną

Myślę, że to najważniejsza tradycja. Cóż by to były za święta, kiedy człowiek spędziłby je sam, jak palec? Zdarzają się takie dni, kiedy potrzebujemy pobyć sami z własnymi myślami, ale jeśli chodzi o święta, to uważam, że nie ma takiej możliwości i nikt nie powinien spędzać ich samotnie. Co to, to nie! :)


Z okazji Świąt Wielkiej Nocy chciałabym Wam życzyć przede wszystkim radosnego czasu spędzonego w gronie rodziny. A poza tym regeneracji sił, mnóstwa pomysłów i oczywiście weny twórczej, bez której ciężko prowadzić bloga.

PS. Jakie tradycje wielkanocne 
są w Waszych domach? 

Pozdrawiam,
Marzena

Udostępnij ten post

3 komentarze :

  1. Też jestem zwolennikiem tradycji i staram się, aby wszystko było "jak należy". W tym roku zapomniałam jednak o śmigusie - dyngusie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie tradycją jest wrzucanie mnie do przydomowego stawu, taki rodzinny lany poniedziałek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ej, u nas żaden zajączek nie przynosi prezentów!

    OdpowiedzUsuń

* Drogi czytelniku, dziękuję za komentarz!
* Jeśli blog przypadł Ci do gustu, zachęcam do obserwacji!
* W wolnym czasie staram się odwiedzać Wasze blogi!
* Komentarze, które są obraźliwe w stosunku do autorki i czytelników nie będą przeze mnie zatwierdzane!