Mam dość! - recenzja

Cześć, ludziska!
Piękna pogoda w maju zachęca do długich spacerów czy w ogóle do aktywności fizycznej. Dla mnie to dobra okazja, żeby trochę poczytać poza domem. No właśnie, jeśli chodzi o czytanie, mam dla Was dzisiaj recenzję kolejnej powieści.



Często zdarza się, że noszę w torebce jakąś książkę i czytam w różnych miejscach. Czekając na autobus kilka - kilkanaście minut, zazwyczaj wykorzystuję ten czas, żeby przeczytać chociaż kilka stron. Innym razem robię sobie przerwę podczas spaceru i również mam chwilę na lekturę. Okej, jaka książka dzisiaj? Tym razem wybrałam powieść o bardzo ciekawym tytule. "Mam dość!" to historia o poszukiwaniu przyjaźni, a co ważniejsze poczucia bezpieczeństwa. 

O czym przeczytamy w tej książce?

Główną bohaterką jest  nastoletnia Joody, która stwarza wiele problemów wychowawczych. Stąd właśnie mama decyduje się przenieść ją do babci, zamieszkującej w niewielkim miasteczku Senden w Niemczech. W zamian za dach nad głową dziewczyna miała pomóc starszej pani i zaopiekować się nią. Podczas swojego pobytu w miasteczku Joody stara się stworzyć pozory grzecznej wnuczki, a w rzeczywistości zakłada gang, biorąc pod opiekę rzekomo słabsze i równie pokrzywdzone rówieśniczki. Być może nie każdy miał do czynienia ze złym traktowaniem młodszych i wymuszaniem od nich pieniędzy. Jednak czytając tę książkę na własnej skórze możemy się przekonać, jak w praktyce wygląda zachowanie słabszych, a nawet silniejszych uczniów. Byłabym zapomniała. Zakończenie ma otwartą formę, przez co czytelnik może wyobrazić sobie dalsze losy bohaterów. 



To jest moje zdanie

Sama powieść trzyma w napięciu, a co za tym idzie ilość zwrotów akcji jest całkiem duża. Myślę jednak, że jest warta uwagi, bo tak, jak napisałam już wyżej, można poznać mechanizmy działania osób, które w jakiś sposób znęcają się nad słabszymi. Poza tym autorka chociaż po części przedstawiła zachowania w ortodoksyjnej tureckiej rodzinie, gdyż jednak z bohaterek jest Niemką o tureckich korzeniach. Generalnie rzecz ujmując dla mnie fabuła tej powieści jest zaskakująca.

Pozdrawiam,
Marzena

Udostępnij ten post

1 komentarz :

  1. Lubię otwarte zakończenia, wtedy możemy sobie sami stworzyć kontynuacje i nie "żegnamy się z bohaterami.

    OdpowiedzUsuń

* Drogi czytelniku, dziękuję za komentarz!
* Jeśli blog przypadł Ci do gustu, zachęcam do obserwacji!
* W wolnym czasie staram się odwiedzać Wasze blogi!
* Komentarze, które są obraźliwe w stosunku do autorki i czytelników nie będą przeze mnie zatwierdzane!