Jak ja nie cierpię porządków w szafie!

Cześć, ludziska!

Ostatnio podskoczyły temperatury (nareszcie!), więc lato zbliża się wielkimi krokami. Razem z nią powinny przyjść porządki w szafie, których ja osobiście nie cierpię. Bałaganu nie lubię tak samo, ale kiedy mam przejrzeć swoje rzeczy, zwyczajnie zaczynam odkładać to na później. Ot, taki mój urok.




Porządków w szafie nie lubiłam właściwie od zawsze. Zapytacie, dlaczego? Otóż, kiedy zaczynam przeglądać swoje rzeczy, zawsze znajdzie się koszulka czy bluza, której będzie mi szkoda. Innym razem uznaję, że coś jeszcze może się przydać. Poza tym (na moje nieszczęście) jestem typem człowieka odkładającego wszystko na później. 

Nie napiszę tutaj klasycznego nie, bo nie. Tak, jak już wspomniałam wyżej, jestem bardzo sentymentalna i na pewno znalazła by się grupa rzeczy, których zrobi mi się szkoda albo nie oddałabym ich za żadne skarby świata, o czym może innym razem. Chyba potrzebuję dodatkowej motywacji, ale może dostanę ją od Was? :)

PS. A jak to jest z Wami?
Pozdrawiam,
Marzena

Udostępnij ten post

9 komentarzy :

  1. Ja też nie lubię porządków w szafie, ale ponieważ ostatnio stwierdziłam, że potrzebuję zmian w życiu to zaczęłam od posprzątania w szafie! Pozbyłam się dwóch worków rzeczy! Życzę powodzenia w sprzątnięciu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba porządków w szafie nikt z nas nie lubi. :D Mnie nie jest szkoda wyrzucać niepotrzebnych rzeczy, ale.. kiedy w szafce mam wszystko uporządkowane to wbrew pozorom - nic nie mogę znaleźć! Mnie się ubrania muszą wysypywać z szafki. xd
    Obawiam się, że marnie Cię motywuję do sprzątnięcia w szafie. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja z porządkiem szafy nie mam większych problemów. Jeśli w czymś nie chodzę, to po prostu to wywalam bez zbędnych sentymentów. W końcu trzeba zrobić miejsce na nowe rzeczy, choć i tych nie kupuję dużo. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wesprę Cię niestety, bo mam tak samo ;)
    Dlatego oddelegowuję męża. On nie ma takich sentymentów jak ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bardzo lubię porządki w szafie, ale mniej ten stan, kiedy po wszystkim przyglądam się trzem smętnym bluzeczkom, jakie leżą na półce. Z drugiej strony czasem się tych porządków obawiam, bo przecież moda zatacza koło i czasami udaje mi się odkopać jakiś licealny ciuch, który nagle znów stał się modny... Dlaczego to jest takie skomplikowane?:)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja lubię porządkować szafę. Wyjmuję wszystko i odkałdam spowrotem tylko, to co kocham. W ten sposób odnalzałam swój styl :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cóż, nie cierpię porządków w szafie! Ale w tym roku pierwszy raz rozstaję się z nadmiarem ciuchów bez żalu :) Może przestałam wierzyć, że jeszcze kiedyś się w nie zmieszczę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tak samo, tylko bardziej :D Nienawidzę wyrzucania ubrań, zawsze mi przypomina co w nich robiłam albo ile kosztowały i nie mam serca wyrzucić...

    OdpowiedzUsuń
  9. My staramy się czyścić szafę dwa razy do roku, ale też ciężko nam jest czasami pozbyć niektórych rzeczy. Niemniej jednak, działamy i staramy się o tym długo nie myśleć. Zwłaszcza, że zaraz na puste miejsce pojawią się kolejne perełki.

    OdpowiedzUsuń

* Drogi czytelniku, dziękuję za komentarz!
* Jeśli blog przypadł Ci do gustu, zachęcam do obserwacji!
* W wolnym czasie staram się odwiedzać Wasze blogi!
* Komentarze, które są obraźliwe w stosunku do autorki i czytelników nie będą przeze mnie zatwierdzane!