O moich początkach w blogosferze, czyli co zrobiłabym inaczej

Cześć, ludziska!

W blogosferze jestem już od kilku lat, ale dopiero nie dawno zaczęłam zastanawiać się nad tym, jakie błędy popełniłam na początku. Nie powiem, nazbierało się tego całkiem sporo i gdyby nie to, że poświęciłam na blogowanie sporo czasu i włożyłam równie dużo serca, to byłabym w stanie zacząć wszystko od początku.




W wolnym czasie staram się trochę pogrzebać w czeluściach Internetu, podglądając pracę innych. Właśnie wtedy uświadamiam sobie, że na początku popełniłam sporo błędów jako bloger. Moja lista powinna być dłuższa, dlatego wybrałam kilka najczęstszych blogowych przewinień.

Regularna publikacja postów

To chyba przewinienie numer jeden. Bez bicia przyznaję się, że regularne tworzenie w jakiś sposób sprawiało i jeszcze sprawia mi kłopot. Niemniej jednak (o czym już chyba wspomniałam) jestem typem człowieka odkładającego wszystko na później. To niestety duży minus albo, jak kto woli, spory błąd ze strony początkującego blogera. 

A propos początkujących blogerów, koniecznie przeczytajcie wpis u Natalii z Jest Rudo z listą rzeczy do zrobienia na początku. (link)

Tematyka

Idealnie pasuje tutaj określenie „temat – rzeka”. Moje pierwsze wpisy dotyczyły głównie siatkówki czy relacji z koncertów, nic poza tym. Okej, siatkówka jest od kilku lat jest dla mnie pasją, a na dobry koncert lubię się wybrać, ale nie w tym rzecz. Jeśli chodzi o tematykę, warto określić ją już na początku. Tak swoją drogą, zastanawialiście się, dlaczego nikt nie czyta Waszego bloga? (link)

Nazwa

Ruszając z blogiem, próbowałam wymyślić jakąś oryginalną nazwę. Ten sam kłopot pojawił się przy próbie zmiany, bo miałam wrażenie, że w Internecie jest już wszystko. A jednak fajnie, jeśli adres strony jest niepowtarzalny tak samo, jak autor czy autorka.  W sumie tak jakoś wyszło, że poszłam za radą i zdecydowałam się na własne imię i nazwisko. Z perspektywy czasu uważam ten wybór za najbardziej trafiony. 

Promocja

Samo nic się nie zrobi, niestety. Chociaż ja, zaczynając prowadzenie bloga, nie miałam zielonego pojęcia o Grupach, a grono czytelników zawężało się do kilkoro znajomych, którzy od czasu do czasu zostawili jakiś komentarz. I to właściwie było wszystko. Aktualnie należę do kilku Grup na Facebooku, więc pozyskanie Czytelników stało się trochę łatwiejsze.

Co dopisalibyście do tej listy?
Pozdrawiam,
Marzena


Udostępnij ten post

5 komentarzy :

  1. Miło że się podzieliłaś. Wszystkie powyższe punkty niestety spełniam jako początkujący bloger :) Mam jednak nadzieję, że się rozkręcę i ta lista nie będzie o mnie :) Dopisała bym jeszcze pasywność - w sensie takim, że pisząc bloga dobrze jest być proaktywnym i samemu szukać okazji do współpracy lub uczestniczyć w rozmaitych eventach nie czekając na zaproszenie.
    Pozdrawiam,
    Olga

    OdpowiedzUsuń
  2. Zwłaszcza ważna jest teraz tematyka jest taka konkurencja na rynku blogowym, że wąskie specjalistyczne dziedziny są najlepsze :]
    Pozdrawiam, Martyna z Wpuszczona w maliny

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciągle zmieniałam szablon... nie mogłam się zdecydować i dziś też bym coś poprzestawiała, ale się powstrzymuję. Błędy, które wypisałaś też popełniłam. Więcej grzechów nie pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zmiana szablonu, moja zmora... Te które wymieniłaś też popełniłam. Teraz już chyba lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję bardzo że się tym podzieliłaś !! Ja też łapie się na regularności a raczej jej braku hehe, czasem naprawdę ciężko pogodzić pracę i inne zajęcia z prowadzeniem bloga, mimo że i tak poświęcam na niego sporo czasu, ale robię to z ogromną przyjemnością, bo wiem że to co przekazuję jest wartościowe i może pomóc innym w ich życiu. Targetgirl - moim zdaniem dobra uwaga odnośnie bycia proaktywnym, przyznaję że sama na początku nie podejmowałam tego typu działań i uważam to za duuuży błąd. Myślę co jeszcze można tutaj dodać...przede wszystkim to że jeśli chcemy faktycznie regularnie dodawać posty musimy pilnować żeby wszystko co piszemy i udostępniamy miały sens i przekazywane było z sercem...po napisaniu wpisu zawsze czytam go kilka razy i zadaje sobie pytanie czy będąc po drugiej stronie czytałabym z zadowoleniem daną treść i zostawiła komentarz jeśli odpowiedź jest twierdząca publikuję, jeśli nie - daje sobie spokojnie dodatkowy dzień lub nawet kilka po to by stworzyć coś z czego będę mogła być dumna :)

    OdpowiedzUsuń

* Drogi czytelniku, dziękuję za komentarz!
* Jeśli blog przypadł Ci do gustu, zachęcam do obserwacji!
* W wolnym czasie staram się odwiedzać Wasze blogi!
* Komentarze, które są obraźliwe w stosunku do autorki i czytelników nie będą przeze mnie zatwierdzane!