Po ciężkim dniu w pracy
na pewno nie marzycie o niczym innym, jak odpoczynku. Ja osobiście dosyć często
miewam takie dni, kiedy po prostu muszę naładować akumulatory. Nie ma wtedy nic
lepszego niż odcięcie się od swoich spraw i spędzenie czasu w taki sposób, jak
lubimy.
Odpoczynek to taka rzecz,
bez której właściwie nie można funkcjonować. Nie wyobrażam sobie, żebym miała
nie zregenerować sił na kolejny ciężki dzień w pracy, których teraz będzie
coraz więcej. Właśnie dlatego uznałam, że warto podzielić się moimi
sprawdzonymi sposobami na regenerację albo jak kto woli, zresetowanie głowy.
#1
Dobra książka
Szczerze się
przyznam, że potrafię spędzić nad lekturą cały wieczór. Literacka fikcja skutecznie
pozwala mi się oderwać od różnych spraw i tego, co się wydarzyło się w ciągu
dnia. Nie wiem, jak dla Was, ale dla mnie to idealny sposób na odpoczynek po
ciężkim dniu w pracy.
#2
Muzyka
Nic nie relaksuje
tak, jak ulubione piosenki ulubionego zespołu. Bywają takie momenty, że
włączone cichutko radio czy play lista na YouTube sprzyjają temu, żeby
odpocząć, a przy okazji pozwolić swoim myślom pofrunąć w różnych kierunkach.
#3
Serial
Czasami zmęczenie jest już tak duże, że nie mam siły na
cokolwiek. A nawet, jeśli jest mniejsze, to nie mam ochoty na nic innego. W tej
sytuacji dobrą alternatywą jest telewizja, a właściwie jakiś serial. Ja
najchętniej oglądam polskie produkcje, zwłaszcza o tematyce kryminalnej czy
medycznej.
#4
Gra komputerowa
Nie jestem co prawda maniakiem gier, ale czasami mam
ochotę chociaż na chwilę zniknąć w wirtualnym świecie i w ten sposób odpocząć. Czasami
potrafię spędzić w ten sposób długie godziny, innym razem już po paru minutach
mam dosyć. Wszystko zależy od chęci.
Jakie są wasze sposoby na
relaks
po ciężkim dniu w pracy?
Pozdrawiam,
Marzena

Dobra książka to jest to ! popieram, dodatkowo można pomyśleć o herbacie :)
OdpowiedzUsuńSerial i książka to tez moje sprawdzone sposoby :) pozdrawiam i zapraszam :)
OdpowiedzUsuńMoją ulubioną formą wypoczynku jest książka :) Zdecydowanie. Żadna muzyka ani gry komputerowe (ło matko!) Kiedy mogę zatopić się w ukochanym fotelu z lekturą, jestem najszczęśliwsza :) Przyznaję, że od czasu do czasu (głównie w weekendy) pozwalam sobie na relaks przy serialach.Ale wtedy siedzę do późna, bo od razu oglądam co najmniej kilka odcinków.
OdpowiedzUsuńU mnie to właściwie zależy od chęci. Bywa i tak, że potrafię cały wieczór przeleżeć z książką, bo nie potrafię się od niej oderwać :)
Usuń